poniedziałek, 27 czerwca 2016

?! .....

Szkoda słów... Powrót do Polski jakoś niezbyt nam wychodzi. Problem standardowy: brak funduszy...
Ale nadzieja puki co jeszcze jest. A może raczej to że tak bardzo chcę wrócić że teraz już na pewno się nie poddam choćbym miała odkładać na te bilety po kilka centów tygodniowo. A co? W końcu się uzbiera nie? Grunt to optymizm. Puki co moja jedyna ucieczka od całego tego bajzlu to jak zawsze pazurki...
Na koniec kilka nowych cacuszek mojego wykonania.